Kategoria: Archiwum:KULTURA i SZTUKA

XX. Ameryka

XX. Ameryka
Przecież to właśnie „wariaci”, ludzie z nieprzepartą wizją tworzenia czegoś nowego, zachodzą dalej od innych. Reszta siedzi i czeka, nie wiadomo na co. Wielu ludzi boi się ruszyć z miejsca do przodu. Każdy waha się, pyta o zdanie tych, którzy mają jeszcze mniej odwagi i fantazji. W powieści Franza Kafki „Proces” jest facet, który ileś czasu przesiedział cierpliwie na ławce przed jakimiś drzwiami, czekając aż mu je otworzą. Nie wpadł na to, że drzwi były otwarte…

XVII. Piła adwokacka

XVII. Piła adwokacka
To co wydaje się oczywiste i logiczne dla prostego człowieka, niekoniecznie dociera do wykształconego młodego sędziego. Pan sędzia skoncentrował się na policzeniu przesłuchanych świadków. Moich było siedmiu. Miejscowych świadków zeznających na korzyść księdza było ośmiu. Pan sędzia ogłosił więc wyrok w imieniu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej tak, jakby ogłaszał wynik zakończonego właśnie meczu piłkarskiego. W ustnych motywach wyroku podał, że ksiądz wygrał wynikiem 8:7

XVI. Piła sąsiedzka

XVI. Piła sąsiedzka
Dziś, gdy Piła jest pięknie zadbanym miastem, zamieszkałym przez trzecie już pokolenie ludzi młodych, dynamicznych i wykształconych, moje wrażenia sprzed  30-tu lat mogą wydawać się archaiczne, dziwne i nieprawdopodobne. Czas robi jednak swoje. Transformacja ustrojowa również. Wyrównały się wreszcie różnice między standardem życia w miastach dużych i małych. Dziś ulice Piły są tak samo czyste, zadbane i dobrze oświetlone jak ulice Poznania i Warszawy. Ale czy źle jest wspomnieć, że kiedyś było inaczej?

XIII. Ciemne chmury

XIII. Ciemne chmury
Miałem teścia zbyt krótko. Zmarł w wieku 50 lat, niecałe pół roku po naszym ślubie. Jego śmierć zmieniła całe nasze życie. Zdzisia została sama z piątką dzieci, z których tylko Mariola i Danusia były samodzielne. Iwona, najlepsza szefowa kuchni jaką znam, ledwo osiągnęła pełnoletność. Miała jeszcze do skończenia szkołę gastronomiczną. Najmłodsza Magda miała zaledwie 10 lat. Zauważyłem kiedyś stojąc za jej plecami na podwórzu jak na zakurzonej pokrywie silnika stojącego tam samochodu napisała palcem dużymi literami: „TATUŚ ZMARŁ”.

XI. Rodzina Danusi

XI. Rodzina Danusi
Dom był często pełen gości. Mamuśka kierowała gotowaniem i smażeniem mięsiwa na kolację. Kotletów było zawsze dwa razy więcej niż ktokolwiek mógł zjeść. Było to w czasach, gdy mięso było na kartki, a normalni ludzie stali w kolejkach, aby kupić kawałek mięsa. Na moje pytanie, po co tyle gotować i wystawiać na stół dwa razy więcej niż ktokolwiek może zjeść, Zdzisia odpowiadała: "A nuż ktoś przyjdzie?".

X. Początki

X. Początki
Nawet nasz wspólny mechanik samochodowy zdziwił się i wyjawił, że niektórzy ludzie myślą, że ja jestem szoferem Wojtka Fibaka, bo przecież niemożliwe jest, aby ktoś inny miał taki sam samochód. Jako początkujący adwokat musiałem mieć się na baczności. Na wszelki wypadek nie parkowałem samochodu przed sądem. Wolałem parkować go przed budynkiem konsulatu USA. Dyżurujący w budce milicjant salutował mi. W tym akurat miejscu widok amerykańskiego auta nie dziwił przechodniów. Do sądu wolałem dojść piechotą.

Jan A.P. Kaczmarek 70.

Jan A.P. Kaczmarek 70.
Niedawno Jan A.P. Kaczmarek został laureatem Polskiej Nagrody Filmowej Orły 2023 za osiągnięcia życia. Statuetkę odebrała za niego ukochana. Kompozytor nie był w stanie pojawić się na gali. Laureat Oscara mierzy się z poważną chorobą, zanikiem wieloukładowym (MSA). „Ta nagroda ma dla niego najwyższą wartość."