Jak stałem się lobbystą – adwokat najlepszy wybór

Jak stałem się lobbystą – adwokat najlepszy wybór

Na zlecenie Okręgowej Rady Adwokackiej w ramach akcji wizerunkowej “Adwokat – najlepszy wybór” przeprowadzono ze mną rozmowę (a właściwie poproszono abym conieco powiedział do kamery). Skoro powiedziałem, to warto aby czytelnicy Maclawye®’a obejrzeli i wysłuchali 🙂



Do obrony znaczków sądowych zainspirowała mnie dyskusjia na fb Niezależnej Grupie Dyskusyjnej Adwokatów i Aplikantów Adwokackich Polska Palestra. Także dzięki Członkom tej Grupy zaangażowałem się w sprzeciw wobec pomysłu ówczesnego Posła Pana Borysa Budki – późniejszego Ministra Sprawiedliwości a obecnie Szefa PO – aby adwokaci musieli w pierwszym piśmie procesowym podawać numer PESEL pozwanego. Przepis w proponowanej przez Borysa Budkę formie się nie ostał ale Pan Poseł wywalił mnie z grona swoich fb znajomych 🙂

Były działania wspólne z Naczelną Radą Adwokacką w sprawie nowelizacji art. 82 kpc, niestety z uwagi na niezrozumiałą niechęć rządzącej wówczas Platformy do Adwokatury Polskiej, zakończone niepowodzeniem. Były działania na rzecz depenalizacji posiadania nieznacznej ilości ziela konopii (tu rządząca PO zjednoczyła się z ówczesną PiSowską opozycją i jej orędownikiem w sprawie, wówczas Senatorem,  Stanisławem Piotrowiczem); i  do ustawy weszła kuriozalna instytucja umorzenia postępowania przed jego wszczęciem, konstrukcja tyleż dziwaczna co w praktyce nie spełniająca swojej roli.

Ale najfajniej wspominam pracę na rzecz Związku Kynologicznego w Polsce i kształtu ustawy o ochronie zwierząt. Mimo, że Sejm VIII Kadencji zaniechał procedowania tej ustawy (a był to alternatywny cel zlecenia działań lobbingowych przez ZKwP), szło w dobrym kierunku; niestety, wydarzenia wewnętrzne w Związku spowodowały zaniechanie dalszych działań lobbingowych, tak przeze mnie jak i przez sam Związek. Szkoda, bo w IX Kadencji są szanse na dobrą ustawę.

Szkoda, że nader rzadko posłowie postrzegają lobbystów jako osoby przydatne w procesie stanowienia prawa. Bo prawdę mówiąc rzetelnego prawdziwego, prawniczego lobbingu w Polsce nie ma; a ustawa o zawodowej działalności lobbingowej jest o wszystkim (m.in. o pracy Rady Ministrów) ale najmniej o lobbingu. Dawno temu Donald Tusko obiecywał uchwalenie nowej ustawy o działalności lobbingowej. Potem Jarosław Kaczyński zapowiadał, że PiS złoży projekt ustawy “w czwartek”. Trochę tych czwartków minęło. Po prostu politykom (posłom) nie zalezy aby profesjonalny, rzetelny, uczciwy lobbing w Polsce zaistniał.