Zupa rybna z boczkiem

Zupa rybna z boczkiem

Ponieważ zupę rybną przyrządzamy w domu rzadko, z tym większą ciekawością poszukujemy jej w odwiedzanych restauracjach. Nasze doświadczenia nie są dobre, o czym pisałem swego czasu we wpisie Szlakiem mazurskich zup rybnych. Gdy nam się raz zdarzyła doskonała zupa rybna, dowiedzieliśmy się, że uległą likwidacji restauracja, w której tę Autentyczną zupę rybną podawano.

Dzisiaj w restauracji Domek Kata w Kołobrzegu trafiłem na Zupę rybną z boczkiem. Zestawienie wydaje się być szokujące aczkolwiek od czasu gdy Pani Mecenas Żanna Dembska wraz z moją małżonką po jesiennym grzybobraniu przyrządziła litewską zupę grzybową właśnie boczkiem zaprawioną, zbytnio zaszokowany nie byłem. I zamówiłem.

Rybną zupę z boczkiem w restauracji Domek Kata w Kołobrzegu zaliczyć powinniśmy do rybnych zup białych (bo w jej składzie nie odnajdziemy nic pomidorowego zaprawionego koprem). Zupa sporządzona jest na kilku gatunkach ryb. Smak ryby jest zdecydowany ale nie natrętny. Boczek (choć mniemam, że była to dobrej jakości słonina, co zupie wyszło tylko na dobre), nadaje zupie niepowtarzalny klimat. Zupa godna polecenia.

A i pozostałe potrawy, które przy okazji spałaszowaliśmy były przednie. Szyjki rakowe ze szpinakiem i czosnkowym pieczywem (jak na raki w kwietniu, czyli z zaprawy) smaczne. Polędwiczki wieprzowe w cieście francuskim z sosem kurkowym potrawa doskonała, chociaż w tym zestawieniu po prostu olbrzymia. No i deser: gorąca gruszka w sosie waniliowym z czekoladą (dowód, że obiad bez deseru obyć się nie może).

Zaiste taki obiad wynagradza paskudną pogodę w Kołobrzegu.

Restaurację polecam i z tego powodu, że jest przyjazna dla zwierząt; eHaker nie tylko nie spotkał się z zakazem wstępu ale przez miłego kelnera został zaproszony i ku swemu zadowoleniu otrzymał własną michę 🙂

Kawę wypiliśmy w domu. (Cygaro  na balkonie – i to był tego obiadu dysonans).

jmm