Zaostrzenie represji karnej

Zaostrzenie represji karnej

Blisko pół wieku zajmuję się prawem karnym. Od strony praktycznej (i jako adwokat i jako sędzia) przeżywałem już okresy szczególnego „wzmożenia” legislatywy, owocujące różnego typu wytworami. Doskonale pamiętam np. uchwalenie i funkcjonowanie słynnej „ustawy majowej” z dnia 10.05.1985 r. o szczególnej odpowiedzialności karnej oraz skutki jej, na szczęście epizodycznego, obowiązywania.

Od strony teoretycznej bacznie śledziłem światowe, ale przede wszystkim krajowe badania naukowe prawników, kryminologów, socjologów i psychologów, m.in. nieocenione prace ś.p. profesorów Jerzego Jasińskiego i Teodora Szymanowskiego, nad relacjami pomiędzy charakterem i dynamiką przestępczości oraz adekwatnością polityki karnej. Sądziłem zatem, że nic już nie będzie mnie w stanie zdziwić.

Myliłem się, bowiem Sejm odrzucił wczoraj sprzeciw Senatu wobec nowelizacji Kodeksu karnego. Po raz kolejny instrumenty represji karnej mają być w niepomierny sposób zaostrzone i to w sytuacji, gdy statystki wskazują, że przestępczość, w szczególności ta najgroźniejsza, maleje i gdy z uwagi na przynależność do rodziny europejskiej powinniśmy być jednak zobowiązani do zachowania fundamentów europejskiej tożsamości, a zatem znajdować w polityce karnej właściwy balans pomiędzy niezbędnymi elementami dbałości o bezpieczeństwo społeczeństwa, ale i równie koniecznymi elementami humanitarnego traktowania tych, którzy to bezpieczeństwo burzą.

Poza wszystkim, jestem przekonany, że ostry i precyzyjny lancet jest zdecydowanie lepszym narzędziem niż tępa siekiera nie tylko w rękach lekarza, ale także i w rękach sędziego.

Stanisław Zabłocki

Opublikowane na profilu fb Stanisław Zabłocki

 


Przeczytaj także:

Nowelizacja prawa karnego uchwalona

 

Apel Adwokatury Polskiej do Prezydenta RP