Placki ziemniaczane z Kłajpedy (w maczadle)

Placki ziemniaczane z Kłajpedy (w maczadle)

Placki ziemniaczane jak przyrządzić każdy wie. Piękno sztuki kulinarnej powoduje, że nawet w tak prostej potrawie możliwe są różne wariacje. Placki z Kłajpedy tym się różnią od klasycznych, że ucierając ziemniaki, co najmniej 1/3 ucieramy “na grubych oczkach” a nieodzownym składnikiem plackowego ciasta jest kiszona kapusta zaś z przypraw dominuje kminek, cząber i kolendra. Zielonego pojęcia nie mam czy w Kłajpedzie takie placki podają. Ale przepis zaczerpnąłem z kuchni mojego Wuja, który w Kłajpedzie się urodził i wychował. No a potrawa jakąś nazwę mieć musi. U nas w domu mówi się “Placki Wuja Czesława” – ale “Placki z Kłajpedy” też pięknie brzmi.

No to bierzmy pięć dużych mączystych ziemniaków. Trzy ucieramy na tarce a dwa “na grubych oczkach”. Można do masy dodać pół tartej na grubo cukinii. Kapustę mocno kiszoną w ilości odpowiadającej mniej więcej jednemu ziemniakowi drobniutko siekamy i dodajemy do ciasta plackowego. Do tego dwie łychy mąki razowej i jedno jajo. Ciasto doprawiamy młotkowanym pieprzem z kolendrą, kminkiem i jak kto lubi cząbrem. (Na Litwie ponoć dodawano majeranek).

Rozgrzewamy mocno olej i smażymy placki “w koronkę” to znaczy na tyle cienko aby wytworzyła się wokół placka chrupiąca “koronka” właśnie.

No i teraz podanie. Niesamowity jest zestaw obowiązkowych dodatków. Maczadło i kwaśna śmietana. Maczadło to wytopiona słonina. Podaje się ją wraz z tłuszczem w płaskiej miseczce. Placek – jak sama nazwa wskazuje – macza się w maczadle i zajada z kwaśną gęstą śmietaną. Komu maczadło nie pasuje, może je zastąpić innym dodatkiem (dobrze się komponuje wędzony łosoś). A cały sekret tych placków, to oczywiście kiszona kapusta w cieście plackowym.

Smacznego.