Zwraca uwagę, że rozprawa z udziałem stron ma być wyjątkiem i można będzie ją zarządzić „w szczególnych wypadkach, gdy nie ma zagrożenia dla zdrowia”.
– Dlaczego ma to być wyjątkiem również rok po ustaniu stanu zagrożenia epidemicznego, gdy zagrożenia dla zdrowia nie będzie – pyta ekspert.
Dodaje, że opracowany we wrześniu 2020 r. projekt przeleżał w szufladzie czas drugiej fali epidemii, a sądy działały, nie stając się źródłem zagrożenia epidemicznego. – To dowód, że tak drastyczne ograniczenie konstytucyjnych praw człowieka nie jest potrzebne – podkreśla sekretarz NRA .
Jak tłumaczą przedstawiciele MS, rozwój sytuacji epidemicznej jest tak nieprzewidywalny, że projektodawca postanowił zawrzeć w ustawie bufor czasowy pozwalający na bezsprzeczne stwierdzenie, że zagrożenie epidemiczne, mimo odwołania na podstawie stosownego aktu prawnego, faktycznie bezpowrotnie minęło.