Co dalej Zbigniewie Z. ?

Co dalej Zbigniewie Z. ?

Miliardy euro czekają na Polskę, ale w rządzie wciąż nie ma zgody w sprawie zmian w sądach, a tym samym osiągnięcia “kamieni milowych”. Pomóc miała rozmowa premiera Mateusza Morawieckiego z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą i jego posłami, ale po pięciu godzinach spotkania każdy pozostał przy swoim.

Polski rząd zmaga się  z czymś, o czym chyba nigdy nie pomyślał, że stanie się takim problemem: na rządzących mści się demontaż niezależności wymiaru sprawiedliwości, który postępuje sukcesywnie od 2015 roku.

Mowa rzecz jasna o szeregu następujących po sobie zmian, o których niezależne portale (OKO.press) piszą od dawna bardzo dokładnie:

  • obsadzanie Trybunału Konstytucyjnego sędziami dublerami;
  • niewykonywanie kolejnych wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE;
  • arbitralne odwoływanie prezesów i wiceprezesów sądów przez ministra sprawiedliwości;
  • fundamentalne zmiany w sposobie powoływania sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa; skutkujące upolitycznieniem tego ciała;
  • liczne zmiany w Sądzie Najwyższym próbujące podporządkować sędziów tego sądu władzy politycznej;
  • kolejne artykuły w ustawie o sądach dające narzędzia represjonowania sędziów za zadawanie pytań prejudycjalnych do TSUE czy za treść wyroków;
  • kuriozalne wyroki Trybunału Konstytucyjnego unieważniające de facto działanie prawa europejskiego w Polsce.

Zmiany, które w ostatnich latach dotknęły polskie sądownictwo, godzą zarówno w bezstronność i niezależność sądów i sędziów, jak i zasadę trójpodziału władzy.

Zbigniew Ziobro to polityk szkodzący zarówno polskiej racji stanu,  jak i całej “Zjednoczonej Prawicy”, co wydaje się docierać do świadomości polityków Prawa i Sprawiedliwości. Mimo to, mimo słów Mateusza Morawieckiego, o chaosie w polskim wymiarze sprawiedliwości, nie dopuścili oni do uchwalenia wobec Ziobry wotum nieufności, bo na głosach Solidarnej Polski opiera się obecnie sejmowa większość. Dlatego Zbigniew Ziobro będzie trwał.

Blokada środków unijnych dla Polski oraz prowadzenie narracji kwestionującej polskie uczestnictwo w Unii Europejskiej, nie są jedynymi szkodliwymi działaniami Zbigniewa Ziobry. Jego wcześniejszą działalność syntetycznie podsumował prof. Wojciech Sadurski w felietonie “Oskarżam

Oskarżam: Zbigniewa Tadeusza Ziobrę, urodzonego 18 sierpnia 1970 r. w Krakowie, o to, że

pełniąc funkcję ministra sprawiedliwości, działając w porozumieniu z podległymi sobie funkcjonariuszami publicznymi, wpływał bezprawnie na sposób funkcjonowania i obsadę Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, co stanowi przestępstwo przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, o którym mowa w art. 231 kodeksu karnego;

także o to, że dopuścił się fałszywych publicznych oskarżeń innych osób o popełnienie przestępstwa, w tym w trakcie wykonywania przez te osoby czynności medycznych, czym popełnił przestępstwo z art. 238 kk (fałszywe zawiadomienie o przestępstwie);

o to, że utrudniał lub udaremnianiał postępowania karne, a zatem o przestępstwa z art. 239 kk (poplecznictwo) przez to, że pełniąc funkcję prokuratora generalnego, wywarł presję na podporządkowanych sobie prokuratorów, by zakończyli dochodzenie w sprawie przemocy bezprawnej dokonanej w dniu 10 listopada 2017 r. przez grupę uczestników Marszu Niepodległości w stosunku do pokojowo protestujących kobiet.

Zaproponowane i wprowadzone przez ministerstwo sprawiedliwości zmiany w procedurze cywilnej jak i w prawie karnym są negatywnie oceniane przez środowiska prawnicze  uczestniczące w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Swego czasu Zbigniew Ziobro propagował tak zwane “sądy 24-o godzinne”. Nic z tego nie wyszło; bo Ziobro jest po prostu słabym prawnikiem nie czującym istoty wymiaru sprawiedliwości. Działania Ziobry jako ministra sprawiedliwości doprowadziły do wydłużenia postępowań cywilnych; do zaostrzenia represyjności prawa karnego, nie mającego istotnego wpływu na ograniczenie przestępczości i szkodzącego wizerunkowi Polski.

Zbigniew Ziobro jest także odpowiedzialny za działania prokuratury polegające na zaniechaniu prowadzenia postępowań i dochodzeń w sprawach afer polityków PiSu; na szykanowaniu przy użyciu posepowań karnych opozycji. Jest odpowiedzialny za nieprawidłowości w gospodarowaniu “funduszem sprawiedliwości”; za inwigilację Opozycji Pegasusem (swoją drogą opozycja jakby zapomniała o tej aferze). Jest odpowiedzialny za kary płacone przez Polskę w wyniku niewykonywania orzeczeń TSUE. Mało ?

Wróćmy jednak do środków unijnych.

To, że kwestia dostępu do środków z funduszy unijnych ma znaczenie dla postrzegania Polski przez międzynarodowych inwestorów przyznał też Jarosław Kaczyński w opublikowanym 21 grudnia wywiadzie w Gazecie Polskiej:

“Znam stanowisko pana ministra Ziobry i znam opinię pana premiera w sprawie polityki europejskiej.

Prezes PiS “jednym pstryknięciem palców” zmieniłby Zbigniewa Ziobrę, gdyby zdecydował się na pewne posunięcia w dziedzinie sądownictwa. – Pierwotna odpowiedzialność (za blokadę środków unijnych) tkwi w tych aktach, które zrobiły to, co zrobiły z Krajową Radą Sądownictwa i z Trybunałem Konstytucyjnym; oraz w dyscyplinarnym karaniu sędziów wydających wyroki niezgodne z linią partii rządzącej. Jednakże Kaczyński powrotu do normalności w wymiarze sprawiedliwości po prostu nie chce;  i finalnie to on jest odpowiedzialny za obecność Ziobry w polskiej polityce.

Co dalej ?
Dokąd nas to doprowadzi ?
I dokąd doprowadz Zbigniewa Z. ?

 

jmm

Źródła: wyborcza.pl  thefad.pl oko.press; tvn24.pl

Artykuł ilustrowany grafiką © Wojciecha Wołyńskiego  (from fb)

 

Zbigniew Ziobro niesie sztandar Unii Europejskiej
drzewcem do góry, z tego powodu
tracimy milion euro dziennie.
Ziobranoc Europo

/Krzysztof Daukszewicz/